Śliskie chodniki, mokre klatki schodowe i cięższe ubrania, które ograniczają swobodę ruchu, sprawiają, że zimą o potknięcie jest wyjątkowo łatwo. Dla osób po sześćdziesiątce upadek może oznaczać nie tylko bolesny uraz, ale też dłuższą przerwę w samodzielności i pewności siebie. Dobra wiadomość jest taka, że ryzyko można wyraźnie zmniejszyć dzięki prostym, codziennym nawykom, które nie wymagają wielkich wydatków ani skomplikowanych zmian.
1) Wybieraj buty, które trzymają się podłoża
Najważniejsze jest obuwie, bo to ono ma bezpośredni kontakt z mokrym lub oblodzonym podłożem. Warto wybierać buty z wyraźnym bieżnikiem oraz podeszwą, która nie jest twarda i gładka, ponieważ wtedy łatwiej o poślizg. Jeśli często wychodzisz zimą na dłuższe spacery lub musisz poruszać się po nieodśnieżonych chodnikach, pomocne mogą być proste nakładki antypoślizgowe, które zakłada się na buty i które znacząco poprawiają przyczepność.
2) Zimą spokój jest szybszy niż pośpiech
Wiele upadków zdarza się nie dlatego, że ktoś „źle chodzi”, tylko dlatego, że przyspiesza w niewłaściwym momencie. Zimą lepiej wyjść z domu kilka minut wcześniej i pozwolić sobie na wolniejsze tempo, zwłaszcza przy przejściach dla pieszych, na schodach lub w miejscach, gdzie chodnik wygląda na mokry i błyszczący. Spokojny krok daje czas na reakcję, a ten ułamek sekundy często decyduje o tym, czy utrzymasz równowagę.
3) Zostaw ręce wolne, żeby móc się podeprzeć
Kiedy niesiesz zakupy w obu dłoniach, tracisz naturalną możliwość asekuracji i trudniej jest złapać poręcz lub oprzeć się o ścianę. W zimie warto przenieść ciężar na plecak albo torbę przewieszoną przez tułów, bo dzięki temu jedna ręka może pozostać wolna. Wolna dłoń daje większą kontrolę nad ciałem i pozwala zareagować, gdy noga nagle „ucieknie” na lodzie lub mokrej posadzce.
4) Na schodach poręcz nie jest dodatkiem, tylko zabezpieczeniem
Schody są jednym z najczęstszych miejsc urazów, bo łączą wysokość z ruchem, a do tego często bywają wilgotne lub słabo oświetlone. Nawet jeśli masz poczucie, że „dasz radę bez trzymania”, lepiej odruchowo korzystać z poręczy, bo to najprostsza forma ochrony przed upadkiem. Warto też zwrócić uwagę na stan schodów w domu lub na klatce schodowej, ponieważ śliskie stopnie, nierówne krawędzie albo brak dobrego światła znacząco zwiększają ryzyko.
5) W domu usuń drobiazgi, które potrafią zrobić największą krzywdę
Wiele osób kojarzy upadki głównie z oblodzonym chodnikiem, a tymczasem sporo zdarzeń dzieje się we własnym mieszkaniu. Najczęściej winne są luźne dywaniki, które przesuwają się pod stopami, oraz kable lub przedłużacze prowadzone w miejscach, gdzie się chodzi. W łazience szczególnie ważne jest zabezpieczenie śliskiej podłogi, ponieważ woda i gładkie płytki tworzą warunki, w których nawet ostrożny krok może skończyć się poślizgnięciem.
6) Równowagę można trenować codziennie, nawet przez pięć minut
Z wiekiem naturalnie spada siła mięśni i szybkość reakcji, ale to nie znaczy, że nic się nie da zrobić. Regularne, spokojne ćwiczenia poprawiają stabilność, wzmacniają nogi i ułatwiają utrzymanie równowagi w trudnych warunkach. Wystarczy codziennie poświęcić kilka minut na proste ruchy wykonywane przy oparciu krzesła lub blisko ściany, bo wtedy jest bezpieczniej, a jednocześnie organizm dostaje sygnał, że ma lepiej „trzymać pion”.
7) Wzrok warto kontrolować, bo to on prowadzi stopy
Kiedy widzisz mniej wyraźnie, łatwiej przeoczyć nierówność chodnika, krawężnik, stopień albo mokrą plamę na posadzce. Dobrze dobrane okulary i regularna kontrola wzroku mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, zwłaszcza zimą, gdy wcześnie robi się ciemno. W mieszkaniu warto także zadbać o dobre oświetlenie korytarza, łazienki i wejścia, bo w półmroku każdy próg staje się potencjalną przeszkodą.
8) Jeśli kręci Ci się w głowie, sprawdź, czy to nie jest efekt leków
Niektóre leki mogą powodować senność, osłabienie albo zawroty głowy, a to w zimowych warunkach jest szczególnie niebezpieczne. Jeśli zauważasz, że po zmianie leków czujesz się mniej stabilnie albo masz wrażenie „pływania” podczas wstawania, warto porozmawiać o tym z lekarzem lub farmaceutą. Nie należy odstawiać leków na własną rękę, ale można wspólnie poszukać rozwiązania, które poprawi komfort i bezpieczeństwo.
9) Zadbaj o prostą informację „na wszelki wypadek”
Warto nosić przy sobie kartkę z podstawowymi danymi, które pomogą w razie nagłego zdarzenia. Taka informacja powinna zawierać numer do bliskiej osoby oraz najważniejsze wiadomości zdrowotne, które mogą mieć znaczenie przy udzielaniu pomocy. W sytuacji stresowej nawet drobny szczegół potrafi przyspieszyć właściwą reakcję i ułatwić kontakt z rodziną.
10) Po upadku najważniejsze jest, żeby nie bagatelizować sygnałów
Czasem po potknięciu człowiek wstaje, otrzepuje się i chce jak najszybciej „zapomnieć”, ale organizm może reagować z opóźnieniem. Jeśli po upadku boli biodro, nadgarstek lub głowa, jeśli pojawiają się zawroty albo narasta osłabienie, lepiej skonsultować sytuację z lekarzem. Szczególną ostrożność trzeba zachować po uderzeniu głową, bo nawet jeśli na początku wydaje się, że nic się nie stało, konsekwencje mogą ujawnić się później.
Na koniec warto pamiętać, że bezpieczeństwo zimą nie polega na rezygnowaniu z aktywności, tylko na mądrym przygotowaniu. Spokojniejszy krok, dobre obuwie i drobne poprawki w domu potrafią zmniejszyć ryzyko bardziej, niż się wydaje, a przy okazji dają większą pewność siebie na co dzień.





